Scharbeutz I

Scharbeutz

Rok 2017, a dokładnie lipiec tego roku to kolejna już 3 z kolei wakacyjna emigracja. Ta pierwsza, czyli wyjazd do Leicester w Anglii, była skierowana tylko i wyłącznie w celu zarobkowym. Dwumiesięczna praca w magazynach „Primark” dostarczyła „some money”, ale nie dostarczyła tyle szczęścia co kolejne wyjazdy do Niemiec – w 2016 i 2017. Plan emigracji się zmienił. Teraz traktuje pracę luźniej, a chwilę wolne spędzam w zwiedzaniu okolicy, a ta trafia nam się wyborna. Zwiedzanie i praca- „Visita et labora” 😉

Zarazem miejscem pracy, a także wypoczynku jest dla nas miejscowość Scharbeutz. Klimantischen plaża z dużą ilością koszy plażowych- jakże charakterystycznych tutaj.

Sama miejscowość jest bardzo wczasowa i wygląda dość podobnie do naszych polskich miejscowości nad Bałtykiem. Scharbeutz jest bardzo czyste – jak wszystkie miasta Niemieckie, które widziałem.

Zadbane plaże, przemyślane punkty widokowe, nowa ładna architektura hoteli w których można wypocząć i kawiarnie z restauracjami. Niektóre pokryte strzechą lub żywą trawą niczym domki z norweskich widokówek. Komponuje się to wszystko bardzo dobrze.

Miejscowość nie jest głośna. Można wypocząć nad morzem a także w parku Kurpark, gdzie znajdziemy różne rozrywki, dla przykładu mini golf. W miejscowości wypożyczymy także rower – ok. 10 €. Dalej, na obrzeżach, tanie sklepy jak sky-supermarket (popularny w północnych Niemczech), Rossmann czy inne. W sezonie trafimy na imprezy na plaży czy inne atrakcje w miasteczku.

Niedaleko dalej, bo około 20 km,  znajduje się Lubeka, która przewodniczyła w lidze miast hanzeatyckich. Jej piękne stare miasto nas przyciągnęło, ale to już w kolejnych wpisach 🙂