Ratusz

Lubeka III

Lubeka jest jednym z największych miast portowych w Niemczech. Dawniej jako główne miasto w Lidze Hanzeatyckiej. Nazwa pochodzi prawdopodobnie od słowa "lubić" (słowiańskiego "ljub") stąd początkowo gród Słowian połabskich nazywany był Liubice. Czasy świetności to XIV wiek. Wtedy to Lubeka stała się "Królową Hanzy".

Brama Holsztyńska

Auto zostawiliśmy na parkingu przy Willy- Brandt Alee, niedaleko centrum muzyczno- kongresowego, gdzie właśnie odbywał się koncert. Przed budynkiem stały tłumy pięknie ubranych ludzi w galowych strojach. My, niewpasowani zbytnio ubiorem, szybko ruszyliśmy zwiedzać te bardziej "stare dzieje" miasta Lubeki zostawiając występ dla przybyłych. Bliskość parkingu sprawiła, że po paruset metrach dotarliśmy do symbolu miasta czyli Bramy Holsztyńskiej. To był czas na popstrykanie paru zdjęć oraz doczytaniu krótkiej historii o mieście i samej budowli. Sama Lubeka ma wspaniałą historię, gdyż przez długi czas była ona najważniejszym miastem w Lidze Hanzeatyckiej. Nazywano ją- "Królową Hanzy". Znakomite położenie sprawiało, że handel morski rozkwitał, a wraz z nim całe miasto. Społeczeństwo zaczęło się bogacić, zrozumiano wtedy, że trzeba zwiększyć obronność by nie stać się łupem dla innych państw w niespokojnym czasie średniowiecza. Stąd plan wybudowania murów obronnych wraz z bramami broniącymi dostępu miasta. Do dzisiejszych czasów pozostała jedna z czterech - właśnie ta przedstawiona na zdjęciu powyżej. 

Przekroczyliśmy rzekę, która otacza Stare Miasto. Dookoła czerwona cegła, jakże charakterystyczna na północy Niemiec. Budynki te nowoczesne przeszklone, te stare czerwone, ceglane. Uwierzcie, pasuje i to świetnie. Nad wodą dużo ludzi jedzących czy pijących, tutaj czyli w Niemczech najczęściej piwo lub wino.

Wkroczyliśmy na Markt, czyli plac - serce miasta. Trafiliśmy na Dni Włoskie więc na placu równie dużo Włochów co Niemców, nie mówiąc już o jedzeniu czy trunkach. Tu przewaga południowych specjałów. Być może to dobra odmiana od codziennej rzeczywistości, lecz my przyjechaliśmy zobaczyć Niemiecką Lubekę więc po szybkich zdjęciach ratusza udaliśmy się dalej m.in. zobaczyć kościoły czy fabrykę marcepanu.

Galeria Marcepanu

Stare Miasto zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO i nie dziwota gdyż obejmuje ona ponad tysiąc budynków! Najważniejsze z nich to oczywiście pozostałości kultu i wiary chrześcijańskiej m.in. katedra, kościół Mariacki. Będąc w Niemczech zauważyłem, że w obecnych czasach takie budynki odgrywają bardziej rolę historyczną/muzealną, rzadziej jako aktywne świątynie.

Długie lipcowe dni pozwoliły nam jeszcze przez długi czas spacerować, mimo że do miasta przyjechaliśmy po godzinie 18. O tej porze roku zmierzch zapada tutaj blisko 22 więc można cieszyć się wieczorem. Pogoda bywa kapryśna - dużo deszczy i temperatura nie zbyt wysoka, ale naprawdę jeżeli chce się odpoczynku fizycznego i psychicznego to warto udać się do takiego klimatycznego miasteczka jakim jest Lubeka na kilkudniowe nabranie sił i jodu- jak najbardziej zdrowego 😉